wtorek, 8 kwietnia 2014

Tak jakos gadalismy o przykrych rzeczach z terapeuta,ze mi smutno. no ale po to do niego chodze by gadac o wszystkim,trudne tematy tez sa,nie? Probowalem jadac autobusem wrzucac przez komorke texty na mojego bloga na te stronie stanwin1.blogspot.com (przypominam),nawet sie zalogowalem i wpisalem text,ale nie moze zapisac. Widac mam za stara komorke,hihi,klawiszowa nokia c5 na symbianie. I tak z niej wyciskam ostatnie poty! Trza kupic dotykowa,heh. Tylko nie ma za co,jak jestem bezrootny. Mniejsza z tym,wazne ze mam dobre sluchawki i mp3,duzo muzyki,niezle glosniki w domu,i sprawnie dzialajace 3komputery w domu! I kochajacych rodzicow,u ktorych oprocz utrzymania mam wsparcie. Tata byl na terapi dla wspoluzaleznionych,to kuma co trzeba:-)
A to zdjecia z okolic Monaru na Hozej w centrum Warszawy.







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz