środa, 30 kwietnia 2014

Mama cos wyrywa w ogrodzie,ja jej pow.ze nie bede tego robil bo uwazam za bezsensowne w te i we wte to samo. A tata zmywa. Moglbym pomoc... Ale jestem leniem smierdzacym. Nic mi sie nie chce. Nawet na rower wyjsc,choc powinienem choc na 15min. Bujam sie na hamaku zeby nie sleczec ciagle przy kompie.
Oj,zle pewno o mnie myslicie... Ale ja chociaz bylem w tych parkach i te zdj.posortowalem,konwertowalem i wrzucalem. Czyli cos tam robilem. Ale wciaz to sa przyjemnosci...
Mialem jechac do tego urzedu pracy,oczyw.zapomnialo mi sie,zupelnie przypadkiem... Kurcze nie ma w mym zyciu TRESCI,sensu...

Jutro jade do tego Wilanowa,to tam ladnie jest,mam nadzieje ze z okazji swieta nie zmienia darmowych biletow. Oj,a moge sie dowiedziec czy nie ma jakis oficjalnych obchodow to bym foty porobil. Wprawdzie nie interesuje mnie to kompletnie,ale zawsze to nauka kadrowania. Cos na pl.Pilsudskiego moze byc,albo Krakowskim,nie wiem,trzaby w necie zobaczyc,bo ja przecie telewizja sie brzydze... Ale oczywiscie nie chce mi sie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz