niedziela, 27 kwietnia 2014

Wena pisarska mnie trzyma:) W parku bylo wprost zajebiscie! Porobilem mnostwo zdjec,duzo z woda tj.z odbiciami lustrzanymi co mnie ostatnio bardzo kreci:) Zeszlo sie bardzo dlugo,lazilem i cykalem,wogole nie patrzylem na zegarek,az sie zrobil wieczor! Widac dobrze bylo:) teraz jestem potwornie glodny ale nie mam nawet na bulke,wiadomo,moje wybory,moglem miec na jedzenie,picie,i jeszcze na wstep do wilanowa. Ale wybralem czuc sie LEPIEJ,i tak sie czuje.
Na zeraniu cudowny zachod! To se odbilem co wtedy specjalnie jechalem na marne! Pieknie,malarsko!:)
ale glod jest okropny... No ale juz jade do domu,zaraz zjem,tylko nie moge sie rzucic bo oficjalnie to zjadlem cos na miescie,znaczy wydalem kase na jedzenie;)
Sweter sie malo przydal,obnosilem go jako dodatkowy balast... Tak to jest,bo w domu mi zimno,a jak wychodze to zawsze jest cieplej,lepiej. Cos tam zle na mnie w domu dziala... Duchy? Cieki wodne? Nie wiem,duchy byly odpedzane ksiedzem,tak!,sam bylem u egzorcysty 2razy kiedys,a na ciek byl pare razy bioenergoterapeuta,zainstalowal jakas plytke,i podobno teraz juz ten ciek nie dziala... Znaczy tej energi zjonizowanej czy jakies tam -nie ma juz wg.niego. Cholera wie... ;-)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz