Ewa moja kolezanka ze szpitala psych.,tzn.ze starych czasow wylala straszne zale przez smsy. Uzala sie identycznie jak ja jeszcze pare lat temu,przez zmiana osobowosci w Osrodku...
Normalnie identycznie gadalem-ze jestem tak bardzo ciezko chory i ze wszystko jest beznadziejne. Takie taplanie sie w blotku. Tzn.teraz mi jest latwo mowic jak sie sam, dobrze czuje, a przeciez tez choruje na depresje i tez sa okresy kiedy jest beznadziejnie,STRASZNIE...
Teraz jest dobrze i oby jak najdluzzej tak bylo.
bbbbbbbbbbbbbbbbbbbbbbbbbbbbb mi nie chce dzialac,takze przepraszam jak tej literki rakuje w tekscie jak np.teraz :-)
Bylem oczywiscie na krotkim rowerze, bo jak niektorzy wiedza jestem BEZROBOTNY, to mam duzo czasu. Ale nie chce zamulac w domu,to jezdze i cykam zdjecia :)
![]() | ||
| Kąty Węgierskie | Nie wiem jak zaczac pisac text ponizej zdjec,cos jest nie tak... |


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz