poniedziałek, 28 lipca 2014

Zwieksze se Citabax, antydepresant, dopoki nie pojawie sie u lekarza, a noz jeszcze to cos pomoze. Z 20 do 60 od razu, bo 60bralem ostatnio.
Jak to cos pomoze, a jest szansa ze przez te 11dni zauwaze roznice, to mu sie przyznam albo zasugeruje zmiane dawki, a jak nie pomoze to powiem prawdę ze jest beznadziejnie. Choc o dziwo dzis sie czuje niezle! To chyba poklosie wczorajszego akodinu.
W nie moglem spac, budzilem sie czesto, i to gardlo mnie bolalo, przeszkadzalo. Kupimy Sebidin wracajac, on niesmaczny, ale skuteczny.
Wlaczylem sobie nastepna płyte Minus8, bo ostatnio meczylem 2nowsze, teraz z 2000r., Elysian Fields. Jakos ich muzyka mi bardzo pasuje, jest troche odjechana, plynaca chwilami. Inna mi nie pasuje wogole, cos z tym nastrojem jest do luftu.
Sloneczko ladnie swieci przez okno, jeszcze nie jest goraco, bo jest po 7mej, jest tak akurat, ze w podkoszulce nie jest mi zimno.
Gosia mi nie odpisuje, to zaczynam sie denerwowac, tyle jej napisalem wczoraj. Eh, jak to z ludzmi jest. Ja to sie szybko denerwuje.
O, nie bylo wogole korka. To tak dobrze dawno nie jechalismy.  Ano sa wakacje, to dlatego.
Jedzie ta dlugowlosa 40tka co zawsze jest w tym 7.10 ale siedzi dalej, ona na moim wsiada chyba. PodobA mi sie. Ale na pewno zajeta, gdzie przeciez, nie ma szans by bylo inaczej. No to zakladam okulary i wchodzimy do Auchan. I ramke kupimy dzis do obrazu, znaczy do tego zdjecia z obrazu Gierymskiego co mi sie podobal bardzo. Ale na zdjeciu wiadomo to juz tAk nie widac.
--
Sent from myMail app for Android

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz