I znów jakaś wiadomość nie chciała się wysłać i musiałem ją skasować, a kosza nadal nie ma a był.
Ciekawe co ją tam pisałem?
Teraz rozpisałem się znów w smsach do znajomych. Ale na razie nikt nie odpisuje.
Więc terapeuta nie ocenił wogóle mej decyzji że przestaje rzucać Akodin i że mam go zamiar brać. Znaczy że jakoś bardzo nie potępia. Mówi że możemy się spotykać ale muszę wymyśleć o czym będziemy rozmawiać, nad czym pracować. To już gorzej... Podobnie mam się zastanowić czym jest dla nie ta pustka która odczuwam.
Jak byłem na dawkach 8tabl.to miałem mnóstwo myśli, raczej negatywnych, ale były, a teraz czuję się umiarkowanie. Tak średnio, ani dobrze ani źle. To jest chyba ta słynna normalność. Coś co odczuwają na codzien normalni ludzie... Ją się jakoś nie potrafie w tym odnaleźć. Na pewno dlatego że jestem ostro wpieprzony w ćpanie i się nauczyłem że ciągle coś biorę żeby albo się podkręcić albo podreperować.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz