piątek, 18 lipca 2014

Dzis mam te grupy... To pewno akurat jak tam dojade to Ak.przestanie juz wogole dzialac i sie zle poczuje... Moze znowu sie urwe... Tymczasem wypilem czaju, czekam na zadzialanie. Ciekawe kiedy tata sie zacznie pytac ze mu znika herbata lisciasta, bo taka zalewam w kubeczku. Niedobrze ze ja tak zaczalem sobie poprawiac nastroj po narkomansku, ze tu jakas pastylka, tu czaj czy energetyk... I musze koniecznie wrocic do normalnego rytmu doby, zadnego juz zarywania nocy. Bo to sie zemsci na pewno.  Juz teraz zaluje ze ten czaj wypilem, bo moglem posiedziec jeszcze na trzewo, a potem w dzien sie polozyc.

Ma byc goraco dzis, to akurat dzis w dzien moznaby podrzemac. A ja sobie ogarnalem troche na biurku bo sie zebralo troche rzeczy, to jestem zadowolony. Jeszcze bym to jakos uporzadkowal tylko nie wiem jak. Ja ogolnie mam porzadek, znaczy mam to po tacie ze w balaganie zle sie czuje. Tam u tegoi kolego wczoraj bym taki syf wlasnie, nagromadzone mnostwo rzeczy w tym mieszkaniu ze nie ma sie gdzie ruszyc. No ale wiadomo, jak maja male mieszkanie to musza to gdzieś trzymac. 
Nagrywam plytki ze sterownikami. Udalo sie scisgnac w nocy taki mega pack 8giga sterownikow, na tej plytce sa narzedzia do instalowania, czyli to sie robi samo prawie. Tylko to sie nie miesci na standartowej plytce dvdr tylko na tej dwuwarstwowej, ktore sa drozsze, no i pechowo juz 2 nie przeszly weryfikacji danych. Nagrywam trzecia. 

Czuje powoli rosnace zmeczenie i zniechecenie, niestety. To zarwane dwie noce... Zasnac teraz nie zasne ale mysle czy sie nie uwalic na sloncu, przy okazji sie poopalam troche, i wypoczne. Na razie czekam jeszcze zeby plytka sie wypalila.

A wogole pisze z tego nowego telefonu, bo jak trzymam telefon poziomo i pisze obiema rekami to juz mi to dosyc szybko idzie. Wysylam przez mail. Ciekawe czy on tez na nierzaco zapisuje maila jako kopie robocza, jak tenstary telefon... Bo juz sporo napisałem., a szkoda by sie to stracilo.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz