sobota, 26 lipca 2014


Ta folia cos.slabo sie trzyma, boje sie ze zaraz sie odklei. Za duza jest wogole. Kurcze a taki zamach byl. Teraz lepiej sie pisze bo lepiej widac, ale ona sie odkleja to sie boje ze zaraz bede uzywal tel.wogole bez folii.  A wtedy jak mi sie porysuje to juz na stale. Kurcze ze tez ja jestem taki beznadziejny ze nigdzie nie widze rozwiazania! To cos jest we mnie ze wszystko wydaje mi sie za skomplikowane, nie do przejscia.

Ale powolutku. Najwaznejsze jest ze ja zyje, ze to Ewa umarla a nie ja. Musze sie trzymac pozytywow. No ze ja nie biore heroiny, i nie eksperymentuje z silnymi lekami nasennymi co ona robila bo nie mogla spac. Ja musze sie trzymac Mirtoru i hydroxyzyny.
Wiec mamy juz 2pozytywne fakty.
Trzeci to ze mam forse. To zadkosc. Baterii w wawie nie znalazlem, a chyba nie ma sensu pytac w sklepach, bo na pewno bedzie drozej. Ale chyba zeby tak sie wybrac teraz np.do zlotych tarasow zeby pochodzić i popatrzec na laski? To mi poprawi humor. I zajmie czas, te pustke na chwile zapelni.
Albo do Arkadii? Choc trza by sie skupic zastanowic jak tam dojechac. Bo do zlotych tarasow to proste.

Czwarty pozytyw ze fajna muza mi gra. Slakah the Beatchild. Dobrze ze mam jego 3plyty, to moge jechac po kolei. Bo wczoraj ta Tosca to byla porazka, nie pasowala mi. No i z nowego odtwarzacza, co go nie lubie. Chyba na razie bede uzywal tego starego do skutku.

Niedobrze ze reguluje sobie nastroj hydroxyzyna, akodinem i energetykami. Na poczatku byl sam akodin.

Ludzie tu na Starowce sa tacy ladni, kolorowo ubrani. Spokojni bo nigdzie sie nie spiesza. I raczej zrelaksowani. To chyba te rzeczy mi sie u nich podobaja i na mnie dzialaja, znaczy sie udzielaja. Moze dlatego tu przychodze.
--
Sent from myMail app for Android

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz