ta psycholozka mnie zaprowadzila w kozi rog. Mowi ze jest zle i nie bedzie lepiej, ze to nie depresja a sytuacja powoduje ze tak sie czuje, ze to nie minie poki nie znajde pracy, nie zarobie i sie z domu nie wyprowadze! Jestem okropnie zdolowany, mimo ze wzialem Acodin. To jest sytuacja bez wyjscia, bo ja teraz nie mam dosc sil i wiary w siebie zeby podjac i utrzymac prace. Wszystko jest beznadziejne! Zycie nie ma sensu.
Wszedlem do salonu Orange zeby poprawic sobie humor, ale tu tez jakies problemy, bo pytam o to przedluzenie umowy na internet, a jest jakis problem na moim koncie, facet dzwoni do kolejnego juz dzialu, troche to irytujace czekanie, juz dlugo tu siedze.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz