piątek, 20 czerwca 2014

Tak, Mirtoru nie będę tykał bo po nim się koszmarnie chce jeść. Tj.samemu, bo mam jeszcze 3pastylki . Ale powiem lekarzowi we wtorek o Mirtorze i Rispolepcie. To muszę sobie dokładnie przypomnieć ten Rispolept bo jego mam i mogę ułamać pół tabletki. Ćwierć już będzie gorzej.

No to podejmuję teraz decyzję że Spróbuje zejść z ak.do zera . Żeby mieć już to z głowy. A na ten okres pogorszenia zwiększę Rispolept. On nie poprawi nastroju ale zmuli. Zobaczymy ile dni wytrzymam w postanowieniu, haha. Pewnie 3dni do następnego Akodinu. Nie no może nie będzie tak źle. Spróbuje dać sobie trochę czasu. No jak ma być teraz tak źle jak było ostatnio to już lepiej żeby to trwało krócej, choć jak ma być jeszcze gorzej to pewno nie wytrzymam.

Taak, to chyba wyjdzie 1.5tabl.na noc a pół na dzień Rispoleptu. Tak by akurat było wygodnie brać i łamać. Już zażyłem 1.5 plus 2hydroxyzyny żeby szybko zasnąć, ale pamiętam że ona kapryśna była jeśli chodzi o czas zadziałania.

Tą Kasia z ośrodka mi napisała. Normalnie jest piękne co napisała, takie mądre że szczena opada. Ona jest zajebistym człowiekiem. Najlepsza partia na matkę, żonę, kochankę, i przyjaciela, hehe. Czytałem znów co P.mi dziś napisał co tak mi przykro było. No nie takie straszne wcale. Nie wiem, że tak źle to wtedy odebrałem.

O, już wiem, jeszcze 3x dziennie miałem Hydroxyzynę w ośrodku na ten zły okres, w tym chyba 2na noc czyli tak jak właśnie wziąłem.
I chyba Depakine na noc też mi zwiększał.

Oj czuję senność a wraz z nią , głód. Idę zrobić sobie kanapkę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz