poniedziałek, 23 czerwca 2014

Kurde tym razem cała wiadomość mi zniknęła. Może miałem odblokowaną klawiaturę i się skasowało. Kurde, niech to szlag. Bo w wysłanych nie ma . A dużo się u mnie działo dziś:-)

Więc zacznę od tego że 6.35 zażyłem 11tabl.zgodnie z planem schodzenia z dawek. Długo się nie zastanawiałem rano czy brać czy nie brać... Nadspodziewanie dobrze dziś zadziałało. To zasługa świetnej pogody, bo jest ciepło, ale świeżo, i wysokie ciśnienie. Jak ciśnienie jest wysokie a zwłaszcza jak się nie zmienia to się czuję ok. Tzn.zależy też od innych czynników, jak to u mnie.

Nie no ta płyta Funki Porcini z 1996 to może i ciekawa,bo coś się dzieje, ale jakoś tak mało strawna. Podejrzewam że po halucynogenach dobrze wchodzi, że jest ostro pojechana. Ale nie mam ja ochoty palić jointów żeby sobie fajnej muzy posłuchać. Już nie, na szczęście.

Na fali tego dobrego samopoczucia wykąpałem się mimo że robię to tylko rano po wstaniu. Będę miał z głowy jutro. Ciekawe jak mi się będzie wstawać wtedy znaczy dobudzać.

Tyle fajnych rzeczy dziś się działo a ja nie mam czasu opisać. Bo chyba idę na rower ! Tak późno ale co Tam, mam energie.

Przejechałem 7km.niewiele,ale zawsze. Potem pyszny obiad, młoda fasolka z boczkiem i pomidorem i mocno kwaśna zupa ogórkowa. Mama robi pyszne to jedzenie.

Dziś dzień ojca , nie wiem co miałbym tacie powiedzieć... W zasadzie nigdy im nie składałem życzeń, to nie wiem co mówić , to krępujące.

O dzisiejszym dniu chyba opowiem jutro bo jakoś tak gorzej się poczułem, znowu ten ciężar, jakby napięcie, nadchodzące lęki . Chyba już zażyje nocne leki . Choć jest dopiero 20.00, nie no to już czas najwyższy.

Muszę wreszcie zejść na dól i opowiedzieć co dziś załatwiłem i jakie dane do urzędu potrzebuję na jutro.

Opowiedziałem ale nie było to takie fascynujące jak mnie się wydawało... Choć i tak się ucieszyli.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz