piątek, 20 czerwca 2014

Po tych 2kiepskich dniach kiedyś musiał przyjść lepszy.! Sama świadomość że dziś dzień brania poprawia nastrój. Tzn.teraz to już jestem pod wpływem. To że się nie czuję po ak.zmęczenia to pisałem. Więc pochodziłem trochę z ojcem po bazarze ale w pewnym momencie miałem dość, bo na plecach mam 10kg bo mleko. Tata resztę w wózku wiezie tj.mięso, warzywa, pieczywo. Bo oni się uparli by wozić to z bazaru bo lepsze. Może lepsze ale tyle wożenia to dla mnie bez sensu. Ją nie będę tak woził.

Tymczasem w autobusach znowu zmiany bo burzą estakadę na Żeraniu. Będę musiał na grupy jadać jechać jakoś inaczej i wyjść wcześniej. Schodząc na Żeraniu zatrzymałem się i patrzyłem jak to wyburzają, w słońcu to pięknie wyglądało... Wielki kolec wbijał się w drogę tj.młot pneumatyczny z koparki na długim wysięgniku i tak fantastycznie spadały wielkie głazy betonu...

Poza tym mam już 10zł na wysyłkę słuchawek co mnie bardzo cieszy. Zostanie mi parę zł z tego do składania na Akodin, bo mam wysłać same słuchawki bez pudełka czyli wyjdzie tania wysyłka. Chyba o tym już pisałem, przepraszam. Takie mam wrażenie często po akodinie że coś już mówiłem, i nigdy nie wiem czy to tylko wrażenie czy faktycznie to pisałem lub mówiłem tyleze przez Akodin nie pamiętam szczegółów .

Dla oszczędności kasy na kopercie bąbelkowej użyje starą i nakleję nową kartkę z adresami. Jeśli drukarka zadziała to wydrukuje, albo ręcznie. Ale wydruk byłby fajna zabawa i lepiej by wyglądał w ich oczach. Na tej kopercie to 1lub 2zł oszczędzę, to nic dla kogoś a dla mnie coś, z takich kwot składa się 9zł na ak.w tańszej aptece.

Nie wiem co jest, czy ją ogłuchłem czy co ale muszę dawać bardzo głośno z mp3 na tych starych słuchawkach. Może się przyzwyczailem w tych nowych że one jednak lepiej izolowały. Tak musi być. No i chyba lepiej grały, więcej średnich tonów i lepiej przestrzeń oddawały. Tak, człowiek łatwo się przyzwyczaja do lepszego nie zauważając tego że lepsze.

No to mam dużo tej fajnej energii pozytywnej której mi było brak przez ostatnie 2dni to pójdę na rower, przejechać się i na pocztę.

Rower tylko najmniejsze kółko 8km za Kanałem. Bo wiatr wiał i wogóle pochmurno to na rower niebardzo parowało mi, mimo że miałem dobre chęci. Zrobiłem sobie zestaw turystyczny w plecaku i jadę wcześniej. Może zahaczę o jakaś galerie.

Wysiadłem z 705 na pkp żeran bo myślałem że tu 186 jedzie na Banacha ale on tylko w przeciwna stronę tu jedzie, na Nowodwory. To poszedłem do kolejki i jadę eskaemką tylko nie wiem gdzie mam wysiąść, będę patrzył na mapie gdzie jestem i szukał tego Banacha.

Fajnie się jedzie tą kolejką . Założyłem okulary i podziwiam ostre widoki za oknem . Coś stoimy długo na Centralnej, nie wiem czy nie wysiąść i iść do tramwaju bo stąd mam na Banacha. Ale co tam będę tłukł się tramwajem jak wygodnie i cichutko jadę koleją:-)

Piotrek mnie objechał na fejsie. Czuję się jak szmata. Nawet on. Wszyscy widza moja nędzę. Że się skupiam wyłącznie na schodzęniu z używek. Kurcze żałuje że dziś wziąłem bo tak się zdolowany czuję to szkoda było brać, mogłem to zostawić na lepszy dzień. Kurcze on mówił okropne rzeczy jak dla mnie, ale ją jestem przewrazliwiony, tak mnie wszystko mocno dotyka. Że mam zająć myśli innymi rzeczami, że potrafie tylko trza zacząć.

Trochę mi przeszło. Może właśnie tak się mam czuć bo schodzę z akodinu. Będzie beznadziejnie. Pewno tych co to czytają też szlag trafia że pisze tylko o tym akodinie. No cóż , nie ma przymusu czytania mego bloga. Właściwie pisze go dla samego siebie. Może nie być wogóle czytelników.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz