czwartek, 19 czerwca 2014

No i niby nie spałem głęboko ale nastrój zdecydowanie lepszy! No i czas wszedł, już bliżej wieczora kiedy zwykle jest lepiej.

Dopiero za godzinę mógłbym podlewać ogród, bo tata myć będzie garczki. Mama standartowo mówi że już nie potrzeba. To standart, pierw mówi by podlewać po czym się zniechęcą jak to ileś tam trwa .

O jutrzejszym Ak.myślę teraz jak o zbawieniu. Muszę już kombinować kasę na następne pudełko. Teraz jak mam kupić w aptece to pierw pytam o cenę, jak np.10.50to nie kupuje. Najtaniej za 8.50 było w Hali Mirowskiej i jeszcze gdzieś. Te 2zł to nic ale dla mnie znaczą jak mam teraz w portfelu 1zł.... To mi brakuje 8 albo 10zł, głupio mi tak sępić...

Podsumowując, to było nie pić tych yerba mate wogóle, pójść szybko do łóżka. i nie podlewać rano a iść na rower. Potem dopiero podlać . Bo jak rano wychodzę z domu to zawsze się potem cały dzień czuję lepiej niż jak siedzę w domu. I identycznie miałem to w starym mieszkaniu 20lat temu na Żoliborzu, czyli to nie wina domu. Tylko coś jest we mnie albo tak mają też inni ludzie.

Aha, odpowiedział ten sprzedawca, mam odesłać słuchawki, całe szczęście gole, bez pudełka i gumek. To wyjdzie przesyłka polecona połowę taniej bo będzie płaska jak gruby list. Jak grubsza to inny gabaryt i z 4zł robi się 8. Także cieszę się, że wymieni bez problemu. Teraz będzie trza na nie poczekać. Niestety. No ale grunt że te stare mi jeszcze działają .

Robi się chłodno. Ją na hamaku. Obiad był dziś tylko dobry, nie pyszny. Oczywiście mi smakował ale mięso i ziemniaki jakby mniej doprawione, dosoliłem ale to nie to chyba. Za to pomidor był doskonały.

Myślę ciągle o tych jutrzejszych 13tabl.i boję się że będzie słabo. Kusi by wziąść 15 lub 17, tyle właśnie mam. Ale powiedzmy sobie szczerze, to prawie żadna różnica, działanie bardziej zależy od mego humoru w danym dniu i kondycji. I kaprysów Ak.

Znowu mi się duszno zrobiło. To się dzieje jak Leżę, wtedy jakby nie mogę oddychać.

Patrzę w kalendarz a tu koniec czerwca! Wtedy robiła się ulubiona część roku kiedyś czyli wakacje:-) Wszystko było wtedy takie wspaniałe i cudowne i ekscytujące.

No, ciekawe czy teraz jeszcze mi wyśle tego maila bo się skończyło 24h kredytu. Czy będę musiał zamocowac nowy starter.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz