sobota, 7 czerwca 2014

Pusta flaszka po wodce, rozsypane platki czerwonych róż, ladnie usiadlem. No ale gdzies trzeba siedziec. Ta bateria w kom.to paranona, zostalo 19proc.a ile ja używałem.  o, jeszcze cola sie wala, co za syfiarze jechali. Juz jadę 705, to bliżej domu niż dalej. Zmienilem muze znowu, ale tez mi nie pasuje. Pić mi się chce, ale juz prawie nie mam. To byl chyba glowny argument zeby nie brac akodinu, bo bym dostal energii na szwedanie sie, nie wykluczone zebym wrocil nawet na ten piknik, heh, co by byla za ironia. Ale ze nie mam picia i kasy na picie to trza wracac i nie cpac dzis. Bede mial na jutro a dzis pojde wczesniej  spac. Zreszta ostatnio chodze tylko wczesnie, a i tak jestem zmeczony i spiacy. To wynik przeforsowania organizmu akodinami i energetykami. Mialem dac mu odpoczac... Nie wypilem dzis ani wczoraj energetykow ale po 2 yerba mate. takze odpoczac organizmowi nie dalem, za to nie czuje sie tak syfnie i beznadziejnie jakby bylo na samej kawie i herbacie. Musze zaczac to malymi kroczkami. Np.tak zAe zamiast energetykow ta yearba mate.  NNo i dzisiaj juz nic. A jutro? No ten ak.kupilem, to pewno go szybko zazyje. Pewno jak 2tyg.temu, przed msza poranna ze pod koniec zadzialalo i mnie tak natchnely tamte spiewy do sciagniecia muzyki powaznej. To byl, swietny czas. I te poprzednie 2 tripy akodinu tez byly swietne, piekne!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz