czwartek, 8 maja 2014
Wczoraj wyprawa rowerowa do tego baru Wodnik co mial byc ten staz z urzedu pracy,ale nie bylo,bo chca do pracy tylko pania. To juz wiem od wczoraj bo zadzwonilem,dzis ciezko bylo ich znalezc,a potrzebny byl stempelek ze odmawiaja. Ciezko sie jechalo,caly czas rowerem,do urzedu pracy w LEgionowie,bylo strasznie pod wiatr,prawie zrezygnowalem w drodze,a klälem jadac...! Ale jedak przezwyciezylem sie... Przejech.37km,choc 2x juz chcialem wrzucic rower do busa,ale dalem rade,to duzo te 37,no i potem zaczelo padac,to tym bardziej jestem z roweru zadowolony:)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz