A to zalegly opis z NIEDZIELI: Wszystko jest w jak najlepszym porzadku:) Czuje sie fantastycznie,mam energie,zapal,i checi do zycia. To zasluga pestek wczorajszych-niestety,pozaplanowo bo po 2dniach,i swietnej pogody:) Po deszczu nie ma sladu,jest slicznie i swiezo,troszke moze chlodno ale trza kurtke ubrac i tyle. Zreszta wczoraj bylem swietnie ubrany,tj.nie zmarzlem ani nie zmoklem mimo ze duzo po deszczu chodzilem...
Tak,wczoraj byl cudowny dzien,od momentu wziecia pestek wszystko juz bylo zajebiste i sensowne... Mialem energie do dzialania i checi do zycia,i radosc. Choc slabo i tak wczoraj zadzialaly,to za to dzis czuje zajebista swiezosc!:) W ciele i umysle,takie wszystko jest jasne i pozytywne. O uludo... Czyz na trzezwo nie moze takie byc? Ja juz chyba nie potrafie:( Oj jak przestane brac to rzeczywistosc bedzie bolesna!! Za wszystkie te wzloty trza bedzie dolkiem zaplacic. Tj.chyba... Ale kiedy? Chyba na razie teraz nie,nie chce przerywac tego piekna i szczescia i energii.
No i przejechalem sie do tego Otwocka,tak czulem zeby wysiasc wczesniej,w Swidrze,bo tam zielono na mapie i jakis strumyk,poszedlem troche,ale zle i dlugo szedlem a na mapie wciaz daleko do zielonego to zawrocilem. Porobilem troche zdjec wracajac,torom i pociagom.
Potem odwiedzilem stacje stadion narodowy,do tego az 2x przejezdzalem przez wisle pociagiem bo sie wracalem.
Teraz sie czuje ZLE,bo pestki przestaly dzialac,czuje sie zjebany,smutny,a na dodatek glowa mnie boli:( i ludzie mnie zaczynaja wpieniac,tradycyjnie,ci co nie odpisuja. I muzyka denerwuje. Zjebanie takie...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz